Cinque Terre


Cinque Terre, Liguria – mały raj we Włoszech

Każdy kto częściej jeździ do Włoch wcześniej czy później musi odwiedzić przepiękne Cinque Terre (Pięć Ziem). CT to park krajobrazowy w regionie Liguria. Na park składa się 5 miasteczek leżących nad Morzem Liguryjskim. Kolejno od południa: Riomaggiorre, Manarola, Corniglia, Vernazza i Monterosso. Swoją podróż do CT zaczęliśmy z dworca kolejowego Pisa Centrale. Wsiedliśmy do pociągu dalekobieżnego w kierunku Mediolan, który od razu zawiózł nas do Levanto. Levanto jest następnym miastem po Monterosso, ale już nie zalicza się do parku. Na ogół pociągi zatrzymują się w La Spezia i tam trzeba się przesiąść do pociągu regionalnego, który przejeżdża przez wszystkie miasteczka w CT. Nam udało się, bo akurat jechał pociąg IC do Mediolanu i przesiadka w LS nas ominęła. Choć od początku nie było to takie oczywiste i tylko dzięki wyjątkowej przebojowości jednej z pań w naszej drużynie dojechaliśmy bez wysiadania w LS. Nota bene, tym samym pociągiem wróciliśmy do Pizy 5 dni później (przybywa do Levanto ok. 9 rano). Dodatkowym plusem tego pociągu jest darmowy bilet dla dzieci w ramach promocji „Baby free”. Normalny bilet z Levanto do Pizy dla dorosłego to 12EUR. Kolejne zalety tego składu to bardzo wygodne siedzenia, mnóstwo miejsca na bagaże, niewiele podróżnych. Zupełnie inaczej jest z innymi składami, które też jeżdżą do Pizy, ale są „napakowane” po brzegi turystami, bo pociągi zatrzymują się na każdej stacji. Jak możecie wybierzcie IC z Mediolanu do Pizy. Pokrótce postaram się omówić wszystkie aspekty wycieczki do CT, co mam nadzieję pomoże Ci w zorganizowaniu swojego własnego wyjazdu.

widok na CT

Widok na CT ze ścieżki z Levanto do Monterosso.

Przyjazd do Pizy i dojazd do CT

Z Polski lecieliśmy pod koniec kwietnia z lotniska Kraków Balice do Pizy. Bilety kupione na Ryanaira pół roku wcześniej to ok 500zł na osobę – oba kierunki. Najtańsza wersja, bez bagażu rejestrowanego. Tylko bagaż podręczny i torebeczka lub mały plecak. W zupełności wystarczyło na 10 dniowy pobyt we Włoszech. Pamiętajcie o wielkości i ciężarze bagażu. Należy sprawdzić to przed podróżą na stronie Ryanaira. I tu kilka uwag odnośnie lotniska Kraków Balice. Pociąg na lotnisko z dworca Kraków Główny lubi się spóźniać i absolutnie nie wybierajcie podróży „na styk” tym pociągami (bilet 8 zł). Na szczęście jeżdżą autobusy zastępcze i to załatwia sprawę. Kursują też autobusy miejskie (bilet ok 3zł), ale podróż jest bardzo długa. Autobus jadący tylko na lotnisko z dworca potrzebuje ok. 25 minut, a autobus podmiejski ok. 45 minut. Jest bardzo dużo zakrętów i stopów. Osoby cierpiące na przypadłości lokomocyjne powinny wybrać pociąg. W naszej ekipie 2 osoby po tych serpentynach czuły się nie najlepiej…
Inny problem lotniska Balice to brak połączeń autobusowych i pociągowych po godzinie 20. My wróciliśmy z Włoch/Piza o 20:50 i nie mieliśmy jak wrócić do Łodzi. Wszystko odjeżdżało z dworca kolejowego Kraków Główny ok. 20. Musieliśmy czekać na pierwszy pociąg o godzinie 1:45 (jedna przesiadka, na Łódź Fabryczna o 6:00). Można też wybrać autobus o 2:00 (bez przesiadek dojeżdża do Dworca Łódź Fabryczna o 7:00). To dane mogą być nieaktualne, więc sprawdźcie to przed podróżą. Może się polepszyło. Dobrym pomysłem jest zostanie na noc w Krakowie i powrót następnego dnia rano. Rozwiązanie ma jednak wady: nie każdy ma ten dodatkowy dzień urlopu, a ponadto koszt noclegu w Krakowie zwiększa ogólne koszty wycieczki do Włoch.

dsc03971_2

Ścieżka z Vernazzy do Monterosso.

Z lotniska Pisa Aeroporto jeździ wahadłowa kolejka do dworca kolejowego Pisa Centrale. Ten pociąg, właściwie jeden wagon bez obsługi, jeździ co 6-9 minut. Cena biletu 2,50EUR dorosły. Bilety kupujemy w automacie (przyjmuje monety) i „walidujemy” w bramce, która puszcza nas na peron. Dworzec kolejowy w Pisa jest bardzo blisko lotniska i teoretycznie można przespacerować się. W/g map Googla to 20 minut spacerkiem. Jednak z bagażami może być mniej przyjemnie, a czasem utrudnione jeśli lądujemy w nocy. Z dworca kolejowego Pisa Centrale jak już wcześniej pisałem, możemy dostać się do CT pociągiem, który zatrzymuje się w La Spezia i tam musimy się przesiąść do pociągu regionalnego, który jedzie przez wszystkie miasteczka CT albo jeśli mamy szczęście wybrać Inter City (jeździ ok. 14) i jechać bezpośrednio do Levanto. Pociąg ten nie zatrzymuje się w miasteczkach CT. Pamiętajmy, że na większość pociągów bilety kasujemy na peronie – zanim wsiądziemy do wagonu. Wyjątkiem są niektóre pociągi jak ten IC do Mediolanu. Tu biletu nie kasujemy na peronie, robi to konduktor w pociągu. Zawsze pytaj się o to w kasie biletowej lub czytaj informacje w automacie (Vending Machine) na peronie, kiedy kupujesz bilet kartą kredytową. I tu uwaga: wiele małych stacji kolejowych ma tylko automaty do zakupu biletu, więc dobrze mieć przygotowywaną kartę do płacenia w Euro. Zadbaj o to przed wyjazdem.

Zakwaterowanie w CT

Wybraliście apartament w Levanto. Lokal jakieś 10 minut od stacji kolejowej. Czemu Levanto a nie jakieś miasteczko w CT? Koszty. Ze wszystkich 5 miasteczek w CT jedynie w Monterosso i Riomaggiore można próbować się zakwaterować, ale nie polecam. Ceny są obłędne jak wszystko w CT. Jako że CT jest świetnie skomunikowane przez regionalną kolejkę, która jeździ bardzo często, to regułą jest, że wybiera się na bazę wypadkową sąsiadujące La Spezia lub Levanto. W tych miastach ceny lokali są znacznie niższe, jest też lepszy dostęp do tanich supermarketów i mniejszy tłok na ulicach. W Levanto jest kilka dobrych supermarketów oraz dość dużo knajpek, gdzie można dobrze zjeść. Polecamy knajpki na ulicy Corsa Italia (tuż przy głównej promenadzie).
Ze stacji kolejowej Levanto odjeżdżają pociągi do La Spezia co 20 minut. Trasa prowadzi przez wszystkie miasteczka CT. Stacja kolejowa Levanto ma kasę biletową. Pamiętamy o kasowaniu biletu na peronie. Niech Was też nie zmyli pociąg odjeżdżający z Levanto w kierunku CT. Niektóre składy dojeżdżają tylko do Levanto i tam się cofają. Niezależnie w którym miasteczku CT wsiądziemy, czy nawet w Levanto bilet zawsze kosztuje 4EUR, a dziecko połowa tego. Co czasem potrafi zadziwić, bo np odległość pociągu ze stacji Manarola do Corniglia to niecała minuta jazdy. Z buta z 2km, o ile główna ścieżka jest czynna, inaczej pozostają bardziej forsujące ścieżki, wtedy dalej i trudniej przejść ten odcinek. Cóż, przygotujcie się na to, że CT jest jednym z najdroższych miejsc we Włoszech.

Zwiedzanie CT

img_20180601_191506663s2

Mapka po CT i bilety na płatną ścieżkę.

Na początek najlepiej udać się do najbliższego punktu informacji. W Levanto znajduje się w centrum miastu na placu obok supermarketu. W informacji dostaniemy mapki ze ścieżkami i dowiemy się jak zwiedzać CT. Możemy obrać łatwe ścieżki – na ogół płatne – lub trudniejsze. W informacji możemy też nabyć kartę Cinque Terre Card. Karta umożliwia wstęp na najładniejsze ścieżki między miastami CT i darmową podróż pociągami w obrębie CT. Karta na 3 dni to 42EUR na osobę dorosłą lub 29EUR na 2 dni. Jeśli będziemy dużo zwiedzać to karta bardzo szybko się zwróci. Ścieżki między miastami CT wzdłuż wybrzeża są płatne. Koszt 7EUR na osobę, ulga na dzieci. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie ścieżki są dostępne. Podczas naszego pobytu zamknięta była ścieżka z Riomaggiore do Manarola oraz z Vernazzy do Cornigli i z Cornigli do Manarola.
My zaczęliśmy od ścieżki z Levanto do Monterosso. Dystans ok. 5km, potrzebny czas ok. 1,5h. Jest to ścieżka poza CT i przejście jest darmowe. Następnego dnia dojechaliśmy do stacji Vernazza i stamtąd ścieżką do Monterosso. Dystans ok. 5km. Ścieżka jest płatna 7EUR. Pod koniec dnia wsiedliśmy na prom w Monterosso i popłynęliśmy aż do Riomaggiore. Bilet na prom 12EUR. Stąd powrót pociągiem do Levanto. Kolejnego dnia udaliśmy się do Cornigli i stamtąd poszliśmy mniej uczęszczaną ścieżką do Manaroli. Ścieżka oficjalna, nad brzegiem morza była zamknięta z powodu obsuniętej ziemi. Ponoć mają ją otworzyć pod koniec 2018 roku. Jest to ścieżka płatna. Nasza trasa prowadziła przez wyższe części gór i jest nieco trudniejsza, zwłaszcza cięższe jest podejście, potem przyjemny spacerek. Nie przerażaj się. Cięższa to nie znaczy, że musisz mieć jakąś zaprawę alpinisty (choć i takich ludzi widzieliśmy). Wystarczy jako taka kondycja i wygodne buty. Kilka osób szło z dziećmi. Bardzo polecamy tę drogę. Widoki są najfajniejsze ze wszystkich dotychczasowych ścieżek. Idziemy przez winnice i mamy wspaniały widok na Corniglię i Manarolę, do której zmierzamy. Dodatkowym plusem jest o wiele mniejszy tłok na trasie. Dla nas ta ścieżka to absolutny numer jeden. Warto wziąć dobry aparat fotograficzny. W Manaroli zjedliśmy owoce morza w pobliskiej knajpie i wróciliśmy pociągiem do Levanto. Na koniec trzeba dodać gwoli ścisłości, że w Levanto są również ładne ścieżki na północ (przeciwny kierunek do CT), w kierunku Scernio. Jeśli wszystko już zwiedzisz w CT lub masz dość tłoku na oficjalnych ścieżkach, możesz wsiąść w pociąg i jechać na północ. Stamtąd wrócić szlakiem do Levanto.

Knajpki i markety w CT

W Levanto najlepiej wybrać coś na ulicy Corsa Italia. Jeśli ktoś chce zjeść tanio i mieć szeroki wachlarz dań może wejść do Fashion Caffe (na rogu ulicy, przy parku). Na pewno jest tanio, ale nie ma klimatu Italii (hamburgery w menu). My polecamy knajpkę ok. 20 metrów dalej za Da Tapulin. Małe stoliki zasłane obrusami. Tę restauracje polecił nam nasz gospodarz (ponoć tu stołują się miejscowi). Pamiętajmy, że restauracje są zamykane między 13:30 a 18:30. Właściwie wieczorem dopiero możemy zjeść konkretne rzeczy.
Jeśli nie chce nam się czekać na otwarcie lokalu lub mamy napięty budżet możemy sami sobie coś ugotować. W Levanto są dobrze zaopatrzone supermarkety. Najlepszy jest ukryty w centrum, obok placu z punktem informacji turystycznej. Ceny bardzo dobre, a czasem nawet lepsze niż w dużych miastach. Np kawa była tańsza niż w supermarkecie we Florencji. Jeśli chodzi o knajpy w miasteczkach CT to kierowaliśmy się tym co ludzie mają na talerzach. Listę najbardziej polecanych restauracji zapewne znajdziecie bez trudu w internecie. Problem z tym może być taki, że wszyscy to wiedzą, więc trzeba się liczyć z długim oczekiwaniem na stolik. Generalna zasada jest taka, że wybieramy to co je się lokalnie. W CT rządzą owoce morza.

Plażowanie w CT

Plaża w Monterosso.

Plaża w Monterosso.

Teoretycznie możliwe. Plaże są tylko w Monterosso i Levanto. Z tym, że w Monterosso jest największa, bo jeśli chodzi o atrakcyjność to obie są na podobnym poziomie. Pozostałe miasteczka mają kamieniste brzegi. W CT nie znajdziemy białego piasku jak w Jastarni na Półwyspie Helskim. Plaże w CT są hmm… szare, jakby pokryte żwirem. Pamiętajmy, że niektóre części plaży są płatne i trzeba wykupić leżak. My przez chwilę skorzystaliśmy z plaży w Levanto by odsapnąć po długich spacerach. Generalnie nie nastawiajmy się na plażowanie, lecz na długie spacery. Przynajmniej w okresie kwiecień-maj. Mimo ze to był dopiero maj słońce dość mocno operowało. Do walizki dobrze jest dorzucić jakieś nakrycie głowy, a jeśli myślimy od długich spacerach lub plażowaniu, koniecznie krem z filtrem do opalania.

Miasteczka w CT

Riomaggiore to pierwsze miasto w parku CT. Można tam dotrzeć tradycyjnie pociągiem, promem lub pieszo ścieżką. W Riomaggiore nie ma plaży. Z wielkiego, kamienistego brzegu wchodzi się do miasta jeśli przybyliśmy promem. Do stacji trzeba trochę dojść tunelem pod górą. W Riomaggiore polecamy owoce morze na wynos. Dostaniemy je w małych smażalniach. Krewetki, ośmiorniczki, kalmary smażone są w głębokim tłuszczu i podawane z frytkami za 8-12EUR. Można się najeść.
Kolejne miasto to Manarola. Podczas naszego pobytu ścieżka z Riomaggiore do Manaroli była zamknięta. Ścieżka nazywa się Via dell’ Amore i jest ponoć najładniejsza. Jeśli wkrótce ją otworzą, zwiedzać obowiązkowo. Manarola jest trochę mniejsza od Riomaggiore, ale równie piękne miejsce. Dotarliśmy tam przepiękną ścieżką z Cornigli. Uwaga: zejście do miasta jest po lewej stronie. Manarola również nie ma plaży, a port jest bardzo kamienisty. Zatrzymuje się tu prom. Polecamy widok z prawej strony portu. W miasteczku jest sporo restauracji z menu wypełnionym owocami morza. Polecamy coś zjeść przed podróżą powrotną.
Corniglia to trzecie miasto od południa, najmniejsze ze wszystkich. By dostać się do miasteczka musimy wejść po długich schodach, ale warto. Na górze piękne widoki i dużo małych, przytulnych kafejek. Warto zatrzymać się na dobrą kawę z ciastkiem przed wyruszeniem na ścieżkę prowadzącą do Manaroli lub Vernazzy. W Cornigli zatrzymuje się prom i oczywiście pociąg, jak we wszystkich miasteczkach CT.
Następne, czwarte miasto to Vernazza. Miasteczko wielkości Riomaggiore, ale mniejsze od Monterosso. Dostaniemy się tu pociągiem, promem lub pieszo z Cornigli lub Monterosso. Z Vernazzy prowadzą płatne ścieżki w górę do Monterosso lub w dół do Cornigli. Sprawdźcie w punkcie informacji, czy są otwarte zanim zaplanujecie wycieczkę. Podczas naszego pobytu była otwarta tylko ta do Monterosso, które jest ostatnim miastem w parku CT. Monterosso jest największe, ma największą plaże i największą promenadę. Monterosso nas nie zachwyciło. Wygląda bardziej jak tradycyjne miasto, ale wbite między kilka gór nad morzem. Z Monterosso wsiądziemy na prom, który płynie aż do Riomaggiore, więc jeśli nie chce nam się chodzić możemy obejrzeć 5 miasteczek od strony morza. Polecamy, ale jako dodatkowa atrakcja obok spacerów między miasteczkami.

Podsumowanie CT

dsc03903_pansm

Panorama na wszystkie miasteczka Cinque Terre (autor: gerard)

Jadąc do CT raczej szykujmy się na dużą ilość spacerów. Oficjalne, płatne ścieżki wzdłuż wybrzeża nie są forsujące, jednak wygodne obuwie (wystarczą dobre sandały), przewiewna odzież i butelka wody są niezbędne. Pamiętajmy, że na ścieżkach nie ma toalet, co jest nieco kuriozalne, gdyż płacimy za przejście i to nie mało. Oprócz tych oficjalnych ścieżek jest mnóstwo tras w wyższych częściach gór. Te ścieżki są dłuższe i na ogół bardziej forsujące, ale w/g nas ciekawsze. Po pierwsze bezpłatne, mało ludzi, a widoki dużo ładniejsze. Oczywiście to tylko subiektywna opinia. Jeśli nie lubisz chodzić wybierz łatwiejsze ścieżki tuż nad wybrzeżem. W CT jest mnóstwo szlaków spacerowych i każdy może wybrać coś dla siebie. Różne poziomy trudności. Trasy są dokładnie oznaczone na mapkach, które dostaniesz w punkcie informacji turystycznej w każdym miasteczku. Jeśli ktoś naprawdę lubi się „styrać” może przejść wzdłuż wybrzeża od Portewenere aż do Levanto – ok. 22 kilometry. Nie sprawdziliśmy, choć była przymiarka do takiego spaceru. Ostatecznie pogoda nie dopisała – było zbyt gorąco na taki marsz.

W miasteczkach znajdziemy bardzo dużo sklepików z pamiątkami z motywem CT, szczególnie w Riomaggiore. Można kupić sobie fajną torbę, T-shirta, tradycyjnie jakiś magnes na lodówkę, czy bardzo charakterystyczne zawieszki do kluczy. Kupując coś od lokalnego sklepikarza nie bójcie się potargować. Na ogół daje się pierwotną cenę mocno zbić. Niewątpliwe będzie co przywieźć dla rodziny i znajomych. Warto wydać kilka euro, bo pamiątki z CT są niepowtarzalne i będą nam przypominać do końca życia tę piękną wycieczkę.

Cinque Terre to niewątpliwe jedno z najpiękniejszych miejsc we Włoszech, choć ponoć niedoceniane przez turystów z Polski. Polecamy miesiące kwiecień-maj. W tym okresie kwatery są tańsze i jest mniej ludzi na ścieżkach. Również temperatura jest znośna i na pewno docenicie to na szlaku. A co najważniejsze, Włosi są bardzo mili i chętnie pomagają. Na ogół nie ma większych problemów z dogadaniem się po angielsku.