port na Marettimo

Marettimo – wyspa, gdzie czas płynie w innym rytmie…

Kiedy już znajdziecie się w Zachodniej części Sycylii, nacieszycie oczy najpiękniejszą w tym rejonie plażą w San Vito Lo Capo, spróbujecie prawdziwej włoskiej pizzy w trattorii w sercu Trapani, koniecznie wyruszcie w podróż na Egady!

wyspy egadzkie

wyspy egadzkie

Marettimo – wyspa, gdzie czas płynie w innym rytmie…

Marettimo – to jedna z 3 wysp archipelagu Egadów, położona ok. 38 km od zachodniego wybrzeża Sycylii. Pozostałe to Levanzo i Favigniana – o nich napiszę w kolejnym poście. Marettimo jest najdalej odsuniętą od Sycylii, z powierzchnią ok. 10 km2 drugą co do wielkości wyspą egadzką.

Egady są od 1991 roku morskim rezerwatem przyrody. Pomimo dużego ruchu turystycznego, nawet w sezonie panuje tu względny spokój, a czas, w charakterystyczny dla wyspiarzy sposób, płynie wolniej.

Marettimo

Marettimo

Kiedyś Egady były częścią Sycylii. Wskutek podnoszenia się poziomu morza, najpierw od lądu została oddzielona Marettimo, następnie woda zalała wąski pas łączący z Sycylią Levenzo i Favignanę.

Marettimo

Marettimo

Wyspę zamieszkuje kilkaset osób. Mieszkańcy trudnią się przede wszystkim połowem ryb (najpopularniejszego tutaj tuńczyka) oraz turystyką. Ich życie, jego rytm podporządkowane jest przepisom rezerwatu.

Na wyspę wybraliśmy się wodolotem. Przecinał fale z zawrotną szybkością, dzieciakom zapewniając atrakcje w postaci krótkich lotów ponad powierzchnią morza, a nas przyprawiając o mdłości! Po drodze minęły nas kilkukrotnie wielkie tuńczyki tnące wodę płetwami grzbietowymi. Już z daleka widzimy miasteczko białych domków, niemal wszystkie z niebieskimi okiennicami i mnóstwo łodzi „zaparkowanych” przy nabrzeżu.

Wysiadamy w porcie i od razu, spragnieni kąpieli udajemy się w poszukiwaniu plaży. Idziemy kamienistą ścieżką wiodącą wzdłuż wybrzeża. Zadziwiają nas „wyrzeźbione” wiatrem drzewa.

"rzeźbione" wiatrem drzewa na Marettimo

„rzeźbione” wiatrem drzewa na Marettimo

Jest upalnie, powietrze pachnie tymiankiem. Zresztą „marettimo” znaczy „morski tymianek”. Podziwiamy ogromne agawy, które akurat zakwitły. Docieramy do grupy płaskich skał, które zapraszają do odpoczynku. Rozkładamy ręczniki i natychmiast biegniemy do wody. Kobieta na sąsiedniej skale gestykuluje. Wyraźnie chce nam coś powiedzieć, ale jesteśmy zbyt spragnieni kąpieli!  Przykra niespodzianka – woda pełna jest meduz. Zapewne przed tym nas ostrzegała. Wychodzimy pokonani. Zrezygnowani wracamy do portu. I tu doznajemy olśnienia! W porcie wynajmujemy łódź. Kosztuje ok. 20 Euro od osoby.

 _MG_5392

Do dyspozycji mamy 3 godziny. Płyniemy do zatoki, gdzie już zacumowało kilka łodzi motorowych. Jest słonecznie, niemal bezwietrznie – widoczność w głąb – ponad 30 metrów.

widok z łodzi na port

widok z łodzi na port

Nie możemy się doczekać, kiedy zejdziemy do wody. Dzieciaki skaczą jak tylko łódź się zatrzymuje. Wokół kolorowe rybki i woda tak przejrzysta, że dno wydaje się być tuż pod stopami, a ryby – na wyciągnięcie ręki. Dla mniej doświadczonych pływaków nasz przewodnik ma koła ratunkowe.

zatoka na Marettimo

zatoka na Marettimo

Cudowna godzina wypełniona snurkowaniem i skokami z burty łodzi. Szkoda, ze nie mamy ciastek dla rybek…

_MG_5404

W drodze powrotnej nasz przewodnik zabiera nas do grot. Niewiarygodne, że ta mała wyspa ma tyle do zaoferowania.

IMG_5439

Wracamy do portu, tutaj mijamy miejscowych rybaków naprawiających sieci.

rybacy na Marettimo naprawiają sieci

rybacy na Marettimo naprawiają sieci

Marettimo żyje swoim powolnym wyspiarskim rytmem. Spacerujemy w poszukiwaniu miejsca na obiad. IMG_5340 IMG_5342

Właściciel łodzi polecił nam pizzerię prowadzoną przez kuzyna. Zajadamy wielkie trójkąty pysznej pizzy. Po kąpieli smakuje doskonale. Spacerem wracamy do portu, słońce powoli schodzi coraz niżej ciepłym światłem oświetlając zatokę. Przy domach wielkie gliniane donice z kwiatami, kwitnie bugenwilla. Na każdym domu ceramiczne tabliczki z nazwiskami mieszkańców, często również z elementem symbolizującym zawód. Leniwie, cicho, spokojnie.

Wsiadamy na prom i żegnamy Marettimo, zostawiając jego mieszkańców w swoim małym raju na ziemi. Szkoda… Może jeszcze kiedyś tu wrócimy!

IMG_5344

Na Egady można się dostać tylko statkiem lub wodolotem. Nie latają tam samoloty. Z portu w Trapani możecie popłynąć 2 liniami (ceny są podobne):

– Ustica Lines (tylko wodoloty, z Trapani i z Marsali) – www

– Siremar (wodoloty i promy, tylko z Trapani) – www

Na Marettimo promy kursują tylko 2-4 razy dziennie w zależności od pory roku. Podróż trwa ok. godziny.

Co mi się podobało?

Absolutnie wszystko! No, może z wyjątkiem meduz 😉

Co mi się nie podobało?

Rejsy na Marettimo są dość rzadkie, jak pisałam wcześniej 2-4 razy w ciągu dnia. Trzeba więc bardzo pilnować godziny. Podczas sztormowej pogody, może się zdarzyć, ze zostaniecie „uwięzieni” na wyspie.

Podsumowując – polecam całym sercem! I Marettimo i 2 pozostałe wyspy Egad.

Ocena widziałam.pl: 9/10
image_print