mapa1

Twoja Mapa, lista 115 celów i noworoczne postanowienia

Twoja Mapa, lista 115 celów i noworoczne postanowienia

Dziś kilka słów o postanowieniach na nowy rok (wiem, o tej porze piszą o tym wszyscy, ale obiecuję, dosłownie 2 zdania… :), waszej własnej mapie i liście 115 życiowych celów.

Wierzycie w moc noworocznych postanowień? Ja też średnio :) Mimo to, dokładnie rok temu wraz z moimi dwiema przyjaciółkami spisałyśmy plany na 2015 rok. Trochę dla zabawy. Trochę dla sprawdzenia samych siebie.

Odczytałyśmy nasze listy kilka dni temu. I wiecie co się okazało? Otóż każda z nas postawiła znak „+” przy mniej więcej połowie swoich postanowień. Więc może jednak warto? Może właśnie na tym polega moc noworocznych obietnic, że aby obudzić w każdym z nas rzeczywistą potrzebę zmian, trzeba je sobie uświadomić i nazwać?

Nie będę pisać jak konstruować postanowienia, bo takich porad znajdziecie w sieci dużo; o tym, że muszą być mierzalne, realne, rozpisane na mniejsze kroki, itd, itp. Jedna maleńka rada – nie rezygnujcie ze swoich planów, tylko dlatego, ze ich realizacja wymaga czasu. On i tak płynie… niezależnie od tego, jak go wykorzystacie. Dlaczego więc nie miałby pracować na waszą korzyść???

Byłam kiedyś na świetnym szkoleniu z trenerem personalnym, zajmującym się rozwojem osobistym. Pani Beata opowiedziała nam wówczas o dwóch bardzo prostych narzędziach, które pomogą wam poznać samych siebie.

Pierwsze z nich to Twoja Osobista Mapa, czyli taka graficzna wizytówka. Większość z nas jest wzrokowcami i najlepiej przemawiają do nas obrazy. Wybierzcie kilka zdjęć, które w najlepszy sposób Was opisują i stwórzcie własną mapę. Niech to będzie coś, co opowie o waszych zainteresowaniach, osobowości, o tym co jest dla Was ważne. Zaglądajcie do swojej mapy co jakiś czas, może na przykład raz na rok, i sprawdzajcie, które z obrazów już do niej nie pasują. A może brak tam czegoś ważnego?

mapa1Moja mapa zmienia się, ewoluuje razem ze mną. Kiedy dziś spojrzałam na nią po roku, usunęłam kilka rzeczy, które nie budziły już moich emocji. Przestały być ważne. Dodałam inne, które nagle nabrały znaczenia. Jak będzie wyglądała za rok?

Przeczytałam ostatnio ciekawą książkę – Lista moich zachcianek. Polecam! I namawiam Was do stworzenia własnej Listy Celów. Niech będzie ich 115. Dokładnie tyle, nie mniej, nie więcej. Niech na waszej liście znajdą się rzeczy ważne: zadbam o zdrowie, schudnę, odłożę 5 tyś. na czarną godzinę, pogodzę się z bratem, napiszę książkę. Ale niech będzie na niej miejsce na rzeczy drobne i pozornie nieistotne –  kupię czerwone szpilki, zrobię porządek w dokumentach, usunę kurzajki, upiekę tort – bo to one nadają smak Waszemu życiu!

Przekonacie się w jak niezwykły sposób taka lista porządkuje myśli i ustawia priorytety. Ale uprzedzam – znalezienie 115 rzeczy, które chcielibyście w życiu zrobić wcale nie będzie łatwe!lista 115 celów

No i najważniejsze – każdego roku starajcie się zrealizować kilka punktów na Waszej liście! Pamiętajcie, że lista nie jest zamknięta. W każdej chwili możecie zmieniać swoje marzenia!

Życzę Wam, żeby Wasza lista miała jak najwięcej „ptaszków”!

 

image_print