andrejewska cerkiew Kijów

Spacer po Kijowie

Urzeczeni zachodem i południem Europy, rzadko zaglądamy za naszą wschodnią granicę. A szkoda, bo pięknie tam, i swojsko, i jeszcze do tego niedrogo. Przekonajcie się sami. Dziś zapraszam Was na jeden z wielu (tak! zamierzam tam wrócić)

Spacer po Kijowie

panorama dniepra

Kijów ma wszystko, co miasto mieć powinno – jest malowniczo położony na siedmiu wzgórzach, przecina go majestatyczny szeroki Dniepr, ma ponad 70 parków i skwerów, kilkadziesiąt cerkwi, tysiąc lat historii i burzliwe dzieje. Jeśli do tego dołożyć mnogość restauracji, kafejek, metro, naprawdę tanie taksówki i uprzejmych mieszkańców – staje się wymarzoną weekendową destynacją.

O tym jak do Kijowa się dostać, gdzie spać, gdzie jeść i jak się po nim poruszać – w osobnym poście – Kijów praktycznie.

Nasz spacer po Kijowie zaczynamy od odwiedzin na najbardziej popularnym deptaku tego miasta – ulicy Kreshatyk. W weekendy ulica zamykana jest dla ruchu kołowego i zamieniana w ogromny deptak pełen młodzieży, rodzin z dziećmi, turystów i wszelkiej maści grajków. Tłoczno, gwarno, wesoło. Otwarte kafejki i restauracje zachęcają aromatem świeżo palonej kawy i ukraińskiej kuchni.

Plac Niepodległości KIjów

Atmosfera centrum Kijowa mnie przypomina akademickie angielskie miasta

Fontanna - schody na głównym placu Kijowa

Fontanna – schody na głównym placu Kijowa

_mg_6888

Po krótkim spacerze deptakiem docieramy do Placu Niepodległości czyli Majdanu. Tu warto na moment pochylić czoła nad tablicami upamiętniającymi poległych na Majdanie.

Tablice ku pamięci poległych na Majdanie

Tablice ku pamięci poległych na Majdanie

Mijamy Majdan i docieramy do ul. Kreshatyk 7/11 – stąd co godzinę odjeżdżają autobusy typu Hop on-Hop off, którymi możecie zwiedzić miasto, wysiadając na wybranych przystankach i wsiadając do kolejnego autobusu. Bilet kosztuje około 9 Euro i jest ważny cały dzień. W pakiecie audioprzewodnik w jednym z 6 języków (niestety nie ma wśród nich polskiego) i mapka.  Strona przewoźnika tutaj. Ostatni autobus odjeżdża o godzinie 17.


Czerwony autobus Kiev Sightseeing

kiev hop on - hop off tour

Zwiedzanie tego malowniczego miasta z piętra autobusu to prawdziwa przyjemność

Po pierwszym zapoznaniu się z miastem postanawiam podczas tego wyjazdu zobaczyć dwa miejsca: Ławrę Kijowsko-Pieczerską i popularną Andrejewkę. Na więcej niestety tym razem nie wystarczy czasu.

Z mieszkanie w centrum udaję się metrem do stacji Arsenalna. Stacja sama w sobie jest ciekawostką – to jedna z najgłębiej położonych stacji metra, ponad 130 metrów pod ziemią. Podróż ruchomymi schodami zajmie wam ok. 8 min! Ze stacji metra skręcam w lewo i parkowymi alejami udaję się w stronę Ławry. Spacer jest bardzo ciekawy – już na samym początku znajduję taras widokowy z przepiękną panoramą Dniepru.

_mg_6897

Kilka kroków dalej memoriał ofiar wielkiego głodu na Ukrainie w latach 1932-1933, w czasie którego to, wskutek sztucznie wywołanego głodu, zmarło ponad 6 mln. ludzi. To tragiczna karta historii ZSRR, więcej informacji znajdziecie tutaj.

Pomnik ofiar wielkiego głodu

Pomnik ofiar wielkiego głodu


Stąd już tylko kilkaset metrów do głównego wejścia do Ławry Kijowsko-Pieczerskiej i kas biletowych. Dla zrozumienia tego miejsca i jego znaczenia dla prawosławnych polecam Wam wycieczkę z przewodnikiem. Jej koszt to równowartość około 18-20 złotych, a będą to najlepiej spędzone 2 godziny. Wycieczko obsługiwane są w języku ukraińskim, rosyjskim i angielskim.

Cerkiew główna w Ławrze, odbudowana dopiero w 2010 roku

Cerkiew główna w Ławrze, odbudowana dopiero w 2010 roku

Tak naprawdę w Ławrze można spędzić cały dzień a i tak nie uda się zobaczyć wszystkiego… Ja więc zaczęłam tę wycieczkę od wejścia na dzwonnicę i po pokonaniu 174 schodów zastałam taki widok. Zapewniam, warto! Wejście na wieżę to osobny wydatek, płatny bezpośrednio na miejscu – około 30 hrywien (ok. 4,80 pln).

Widok z Bolszoj Kolokolnoj

Widok z Bolszoj Kolokolnoj

Kopuły cerkwi pokryte są prawdziwym złotem

Kopuły cerkwi pokryte są prawdziwym złotem

Widok zza przęseł tarasu widokowego

Widok zza przęseł tarasu widokowego na dzwonnicy

Ławra jest miejscem żywego kultu

Ławra jest miejscem żywego kultu, zamieszkiwanym przez zakonników

 

Tą bramą, od ulicy Gościnnej, wchodzą pielgrzymi

Tą bramą, od ulicy Gościnnej, wchodzą pielgrzymi

Lawra to miejsce niezwykłe, od setek lat cel pielgrzymek prawosławnych wiernych. Miejsce na tyle różnorodne i ciekawe, że zasługuje na osobny wpis.

Czas na dalszy ciąg zwiedzania – wyruszam, by pospacerować po najstarszej części Kijowa – Andrejewce. To wyjątkowa dzielnica, a właściwie ulica – pełna galerii, kafejek, straganów. Jedno z niewielu już miejsc, gdzie zamiast asfaltu znajdziecie stary, niezawodny bruk, a zamiast budek z fastfoodami wełniane skarpety i tradycyjne ukraińskie stroje.

Cerkiew pod wezwaniem Św. Michała

Cerkiew pod wezwaniem Św. Michała

Wycieczkę rozpoczynam przy cerkwi Św. Michała. Moją uwagę przyciągają radosne kolory i ogromna dbałość o szczegóły.
20160914_17250020160914_173403

Obok górnej stacji funikulora, ulicą Desatynną dochodzę do Andrejewskiego Spuska. Od razu wiem, że dobrze trafiłam – wszędzie wokół pełno jest galerii i wystawionych na świeżym powietrzu obrazów. Przy ulicy gęsto ustawiły się „ławki” (to rosyjska nazwa straganu). Czego tu nie ma! Od starego „poniemieckiego” hełmu, do futrzanej czapy. Od papieru toaletowego z wizerunkiem… no zobaczcie sami, do perełek rękodzieła.

Jeden z wielu kramów z rękodziełem

To najlepsze miejsce na zakup pamiątek i niezwykłych gadżetów.

Nowa tożsamość to koszt około 5 złotych...

Jednak Andrejewka to przede wszystkim stara architektura i wyjątkowa atmosfera. Na tyle wyjątkowa, że ulicy poświęcono nawet osobne muzeum – Muzeum Jednej Ulicy.

20160914_180722

To już prawie koniec naszego spaceru, zostało jedno, ostatnie miejsce – ponad stuletni Kijowski Funikulor, czyli tramwaj, który łączy starą górną część Kijowa z komercyjną dzielnicą Podil. Sama podróż funikulorem trwa zaledwie 3 minuty, cena biletu to 3 hrywny, czyli ok. 45 groszy. Jednak warto skorzystać z tego niezwykłego środka transportu, chociażby po to, by z górnej stacji kolejki spojrzeć na nocną panoramę Dniepru.

Dolna stacja kijowskiego tramwaju


_mg_6957

_mg_6962
Z
 żalem i ogromnym niedosytem żegnam Kijów. Udało mi się jedynie dotknąć tego wspaniałego, gościnnego miasta. Jednak dotknąć na tyle mocno, by się w nim rozsmakować. Wrócę tu wiosną, odkrywając dla Was kolejne zakątki stolicy Ukrainy.

 

Zapisz

Zapisz

image_print