"Światło między oceanami" M.L. Stedman


Nie pamiętam, kiedy po raz ostatni płakałam czytając powieść. A wzruszenia to najlepsza rzecz, jaka może dać czytelnikowi autor. Tak, dawno żadna historia nie pochłonęła mnie tak bardzo jak

„Światło między oceanami” M.L. Stedman

światło miedzy oceanami

Jest rok 1920. Tom Sherbourne, młody inżynier z Sydney, próbuje dojść do siebie po traumatycznych przeżyciach Wielkiej Wojny. Decyduje się objąć posadę latarnika na Janus Rock – bezludnej wyspie, najbardziej wysuniętym na południowy-zachód  przyczółku Australii. W oddalonym o ponad sto mil miasteczku Partageuse poznaje Isabel – córkę dyrektora szkoły. Młodzi zakochują się w sobie. Isabel wybiera życie żony latarnika na wietrznej i niegościnnej Janus Rock. Młodzi wiodą szczęśliwe życie we dwoje, marząc o gromadce dzieci. Jednak los jest przewrotny. Tom i Isabel stawiają mogiły dla trójki dzieci, które odeszły nim się narodziły… I właśnie w tym momencie, gdy życie tak okrutnie odziera ich z marzeń, na wyspę przybija łódź, w której znajduje się ciało mężczyzny i zdrowy, śliczny noworodek…

Od tego momentu losy Toma i Isabel potoczą się własnym torem. Jedna decyzja spowoduje ciąg wydarzeń, które na zawsze zmienią ich życie. Niestety zmienią też życie innych.

„Światło między oceanami” to powieść o sile marzeń i miłości. O sile macierzyństwa. Opowieść o wyborach, które determinują nasze życie. Opowieść o tym, że dobrzy ludzie, mogą podejmować złe decyzje. Opowieść, która stawia pytanie czy możliwe jest bycie szczęśliwym kosztem innych.

20161229_142106

Urzekła mnie… Fabułą, językiem nastrojem powieści. Swoją bezpretensjonalnością i brakiem moralizatorstwa. Niczego nam nie sugeruje, nikogo nie ocenia. Pozostawia czytelnikowi „wolna wolę” i daje możliwość wydawania własnych osądów. Fantastycznie wprowadza w klimat lat 20 i 30 ubiegłego stulecia.

Piękna i wzruszająca historia, która odbiera spokój, by dać nadzieję. I uświadamia nam, że czas płynie nieubłaganie. Z nami, czy bez nas…

„Stary kuchenny zegar odmierzał minuty z pedantyczną dokładnością. Życie narodziło się i zgasło, a wszechświat ani na chwilę nie zwolnił. Maszyna czasu i przestrzeni nadal mełła ziarna czasu, którymi karmiła się ludzkość.”

Światło między oceanami, M.L. Stedman

Polecam, życząc byście odnaleźli w niej to, co poruszy Wasze serca.

ps. A., moja kochana, dziękuję za cudowny prezent!

Zapisz

Zapisz

Zapisz